– Stary, jak często się zmienia olej?
– Szwagier zmienia raz na dwa lata.
– Raz na dwa lata, a czym on jeździ?
– Niczym, smażalnię ma w Kołobrzegu.
Siostro, penis
Szpital, sala operacyjna, operacja prostaty…
Doktor:
– Siostro, proszę poprawić penisa.
…
– Tak… Bardzo dobrze… a teraz pacjentowi…
Doktor:
– Siostro, proszę poprawić penisa.
…
– Tak… Bardzo dobrze… a teraz pacjentowi…
Dlaczego wymyślono białą czekoladę?
Dlaczego wymyślono białą czekoladę?
– Żeby murzyn mógł się upierdolić.
– Żeby murzyn mógł się upierdolić.
Długi język, lepkie ręce
– Tato? Dlaczego mówimy, że ktoś kto nie umie dochować tajemnicy ma długi język, mimo że tak naprawdę ma normalny język?
– To tylko takie powiedzenie. Tak samo mówimy, że ktoś kto kradnie ma lepkie ręce, mimo że tak naprawdę są czarne.
– To tylko takie powiedzenie. Tak samo mówimy, że ktoś kto kradnie ma lepkie ręce, mimo że tak naprawdę są czarne.
Wąsy mi rosną!
Gdzieś w Niemczech:
– Mamo, mamo, zobacz, wąsy mi rosną!
– Dojrzewasz, córeczko.
– Mamo, mamo, zobacz, wąsy mi rosną!
– Dojrzewasz, córeczko.
Rozmawia dwóch pedałów
Rozmawia dwóch pedałów:
– Jaką ty masz fajną ciasną dziureczkę!
– Bo jestem dopiero pierwszy rok w seminarium, ojcze biskupie.
– Jaką ty masz fajną ciasną dziureczkę!
– Bo jestem dopiero pierwszy rok w seminarium, ojcze biskupie.
Zdradzony mąż i taksówkarz
Facet domyślił się, że żona go zdradza. Pewnego wieczoru zaczekał, aż wyjdzie z domu, po czym wskoczył do taksówki nakazał kierowcy ją śledzić. Chwilę później wszystko było jasne – żona pracowała w agencji towarzyskiej! Zszokowany facet mówi do taksówkarza:
– Chcesz pan zarobić stówę?
– Jasne! Co mam robić?
– Wejść do agencji, zabrać moją żonę, wsadzić ją do taksówki i zawieźć nas oboje do domu.
Taksówkarz zabrał się do pracy. Kilka minut później drzwi agencji otworzyły się z hukiem i pojawił się taksówkarz trzymający za włosy wijącą się kobietę. Otworzył drzwi samochodu, wrzucił ją do [...]
– Chcesz pan zarobić stówę?
– Jasne! Co mam robić?
– Wejść do agencji, zabrać moją żonę, wsadzić ją do taksówki i zawieźć nas oboje do domu.
Taksówkarz zabrał się do pracy. Kilka minut później drzwi agencji otworzyły się z hukiem i pojawił się taksówkarz trzymający za włosy wijącą się kobietę. Otworzył drzwi samochodu, wrzucił ją do [...]
Przychodzi podrapany Jasio do domu
Przychodzi mały Jasio do domu, cały podrapany.
Matka zaczyna panikować:
– Jasiu, co ci się stało?!
– A, no bo bawiłem się na podwórku w krzakach i się podrapałem…
– Jasiu, ale krzaki nie rosną na naszym podwórku!
– No dobra, spadłem z rowerka i nie chciałem żebyś się złościła…
– Jasiu! Ty nie masz rowerka!
– No dobra, bawiliśmy się z kolegami, kto dłużej wytrzyma szorując twarzą chodnik…
– Jasiu, nie kłam! Na podwórku nie ma chodnika!
Jasio, porządnie wkurwiony nadął się i krzyknął:
– To jest mój kotek [...]
Matka zaczyna panikować:
– Jasiu, co ci się stało?!
– A, no bo bawiłem się na podwórku w krzakach i się podrapałem…
– Jasiu, ale krzaki nie rosną na naszym podwórku!
– No dobra, spadłem z rowerka i nie chciałem żebyś się złościła…
– Jasiu! Ty nie masz rowerka!
– No dobra, bawiliśmy się z kolegami, kto dłużej wytrzyma szorując twarzą chodnik…
– Jasiu, nie kłam! Na podwórku nie ma chodnika!
Jasio, porządnie wkurwiony nadął się i krzyknął:
– To jest mój kotek [...]
Murzyn w barze
Wchodzi gościu do baru, a za ladą czarnoskóry barman, i mówi:
-Dawaj piwo, głupi murzynie
-Proszę mnie nie obrażać, co pan by zrobił, jakby był w mojej sytuacji
-To chodź się zamienimy
Jak powiedzieli, tak zrobili, gościu zamienił się z barmanem. Czarnoskóry, wchodzi i mówi:
-Dawaj browara, głupi białasie
-Czarnuchów nie obsługujemy
-Dawaj piwo, głupi murzynie
-Proszę mnie nie obrażać, co pan by zrobił, jakby był w mojej sytuacji
-To chodź się zamienimy
Jak powiedzieli, tak zrobili, gościu zamienił się z barmanem. Czarnoskóry, wchodzi i mówi:
-Dawaj browara, głupi białasie
-Czarnuchów nie obsługujemy
Telefon ze szkoły
– Dzień dobry, z tej strony dyrektor szkoły Pańskiego syna. Z przykrością zawiadamiam, że w drodze do szkoły Pana synowi przytrafił się wypadek.
– Mój Boże! Czy mój syn jest cały?
– A nie wiem, nie otwierałem worka.
– Mój Boże! Czy mój syn jest cały?
– A nie wiem, nie otwierałem worka.