Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty

Dzwoni gość do pracy:
– Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty… jestem tak skacowany, że i tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie.
Szef na to:
– No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją żonę żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powinieneś to wypróbować.
– Hmm… OK spróbuję.
Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił.
Szef podchodzi i zagaduje:
– I co, jak działa mój sposób ?
– Doskonale, a w ogóle to [...]
0
(+18) Kupa!Dobre! Lubię to!

Syn wraca do domu nad ranem

Syn wraca do domu nad ranem. Ojciec od progu wyskakuje z pytaniem:
– Gdzie byłeś?
– Tato! Miałem swój pierwszy raz! – odpowiada zadowolony syn.
– Aaa, to co innego, siadaj, napij się Whisky, zapal sobie… – odpowiada równie podniecony ojciec.
– Whisky chętnie, papierosa też, ale usiąść, nie usiądę.
0
(+18) Kupa!Dobre! Lubię to!

Księdzu zaginęła papuga

Księdzu zaginęła papuga, którą trzymał na plebanii od kilku ładnych lat. Postanowił poprosić parafian o pomoc w jej odnalezieniu. W niedzielę po ogłoszeniach duszpasterskich pyta:
– Moi drodzy, czy ktoś ma ptaka?
Wstają mężczyźni. Księdzu niezupełnie o to chodziło.
– Nie nie, czy ktoś widział ptaka?
Wstają kobiety. Potrzebne jest uściślenie.
– Chodzi o to, czy ktoś widział mojego ptaka?
I wstali ministranci.
0
(+16) Kupa!Dobre! Lubię to!

Chłopak z dziewczyną na dyskotece

Na dyskotece chłopak całuje się z dziewczyną, tylko ona co jakiś czas spluwa (jakby się piachu najadła). Chłopak w końcu nie wytrzymał i pyta:
– Co ty tak plujesz co chwila?!
Dziewczyna lekko zawstydzona:
– Aaaaa, bo przed chwilą robiłam laskę Grześkowi a on walił wcześniej w dupę Bożenę… a ona jadła makowca…
0
(+16) Kupa!Dobre! Lubię to!

Idzie sobie kromka chleba po Bukareszcie

Idzie sobie kromka chleba po Bukareszcie, rozgląda sie wokoło i coraz mniej jej się podoba – naokoło pełno Rumunów! Wytrzeszczają oczy, ślinią się na jej widok. A że jest to rozgarnięta kromka chleba, skojarzyła szybko fakty i dawaj w długą! Rumuni za nią. To ona w boczną uliczkę! Oni za nią. Wpadła w podwórka, przemknęła wśród sznurów od bielizny, przeskoczyła przez ogrodzenie, leci po jakimś daszku, zeskakuje, kluczy, wreszcie zdyszana wpada na słoneczne podwóreczko. Patrzy, a tam na leżaku leży kotlet schabowy i spokojnie się opala. Kromka krzyczy:
– Stary, spierdalamy stąd, gonią mnie Rumuni, zaraz tu będzie jatka [...]
0
(+17) Kupa!Dobre! Lubię to!

Blondynka jako szkolny psycholog

Blondynka rozpoczęła prace jako szkolny psycholog. Zaraz pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami tylko stał samotnie. Podeszła do niego i pyta:
– Dobrze się czujesz?
– Dobrze.
– To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?
– Bo jestem bramkarzem.
0
(+17) Kupa!Dobre! Lubię to!