Syn wraca do domu nad ranem. Ojciec od progu wyskakuje z pytaniem:
– Gdzie byłeś?
– Tato! Miałem swój pierwszy raz! – odpowiada zadowolony syn.
– Aaa, to co innego, siadaj, napij się Whisky, zapal sobie… – odpowiada równie podniecony ojciec.
– Whisky chętnie, papierosa też, ale usiąść, nie usiądę.
Księdzu zaginęła papuga
Księdzu zaginęła papuga, którą trzymał na plebanii od kilku ładnych lat. Postanowił poprosić parafian o pomoc w jej odnalezieniu. W niedzielę po ogłoszeniach duszpasterskich pyta:
– Moi drodzy, czy ktoś ma ptaka?
Wstają mężczyźni. Księdzu niezupełnie o to chodziło.
– Nie nie, czy ktoś widział ptaka?
Wstają kobiety. Potrzebne jest uściślenie.
– Chodzi o to, czy ktoś widział mojego ptaka?
I wstali ministranci.
– Moi drodzy, czy ktoś ma ptaka?
Wstają mężczyźni. Księdzu niezupełnie o to chodziło.
– Nie nie, czy ktoś widział ptaka?
Wstają kobiety. Potrzebne jest uściślenie.
– Chodzi o to, czy ktoś widział mojego ptaka?
I wstali ministranci.
Chłopak z dziewczyną na dyskotece
Na dyskotece chłopak całuje się z dziewczyną, tylko ona co jakiś czas spluwa (jakby się piachu najadła). Chłopak w końcu nie wytrzymał i pyta:
– Co ty tak plujesz co chwila?!
Dziewczyna lekko zawstydzona:
– Aaaaa, bo przed chwilą robiłam laskę Grześkowi a on walił wcześniej w dupę Bożenę… a ona jadła makowca…
– Co ty tak plujesz co chwila?!
Dziewczyna lekko zawstydzona:
– Aaaaa, bo przed chwilą robiłam laskę Grześkowi a on walił wcześniej w dupę Bożenę… a ona jadła makowca…
Jaś z Małgosią na spacerze
Poszedł Jaś z Małgosią na spacer. Tak sobie chadzają i w pewnym momencie Małgosia pyta:
– Jasiu, co to jest penis?
Jasiu nie wiedział, ale obiecał, że wyjaśni jej następnego dnia. Jeszcze tego samego popołudnia przy obiedzie Jasiu pyta:
– Tato, co to jest penis?
– Chodź do pokoju, to ci powiem.
Ojciec zabrał go do pokoju obok w celu przeprowadzenia męskiej rozmowy i rzecze:
– Zobacz synu – zdejmując spodnie i wystawiając swoje przyrodzenie – to jest właśnie penis. Co więcej, jest to perfekcyjny penis!
Jasio zadowolony z nowonabytej wiedzy nazajutrz zabiera [...]
– Jasiu, co to jest penis?
Jasiu nie wiedział, ale obiecał, że wyjaśni jej następnego dnia. Jeszcze tego samego popołudnia przy obiedzie Jasiu pyta:
– Tato, co to jest penis?
– Chodź do pokoju, to ci powiem.
Ojciec zabrał go do pokoju obok w celu przeprowadzenia męskiej rozmowy i rzecze:
– Zobacz synu – zdejmując spodnie i wystawiając swoje przyrodzenie – to jest właśnie penis. Co więcej, jest to perfekcyjny penis!
Jasio zadowolony z nowonabytej wiedzy nazajutrz zabiera [...]
Dlaczego kobieta ma w domu tyle pracy?
Dlaczego kobieta ma w domu tyle pracy?
– Śpi po nocach, to jej się zbiera.
– Śpi po nocach, to jej się zbiera.
Nowa stewardessa
2 pilotów leci samolotem. Pierwszy mówi:
– Idę wypróbować tę nową stewardessę.
Przychodzi po 10 min i mówi:
– Niezła. Lepsza od mojej żony.
Na to drugi:
– OK, to ja też pójdę ją wypróbować.
Przychodzi po 10 min i mówi.
– Miałeś rację. Ona rzeczywistość jest lepsza od twojej żony.
– Idę wypróbować tę nową stewardessę.
Przychodzi po 10 min i mówi:
– Niezła. Lepsza od mojej żony.
Na to drugi:
– OK, to ja też pójdę ją wypróbować.
Przychodzi po 10 min i mówi.
– Miałeś rację. Ona rzeczywistość jest lepsza od twojej żony.
Idzie sobie kromka chleba po Bukareszcie
Idzie sobie kromka chleba po Bukareszcie, rozgląda sie wokoło i coraz mniej jej się podoba – naokoło pełno Rumunów! Wytrzeszczają oczy, ślinią się na jej widok. A że jest to rozgarnięta kromka chleba, skojarzyła szybko fakty i dawaj w długą! Rumuni za nią. To ona w boczną uliczkę! Oni za nią. Wpadła w podwórka, przemknęła wśród sznurów od bielizny, przeskoczyła przez ogrodzenie, leci po jakimś daszku, zeskakuje, kluczy, wreszcie zdyszana wpada na słoneczne podwóreczko. Patrzy, a tam na leżaku leży kotlet schabowy i spokojnie się opala. Kromka krzyczy:
– Stary, spierdalamy stąd, gonią mnie Rumuni, zaraz tu będzie jatka [...]
– Stary, spierdalamy stąd, gonią mnie Rumuni, zaraz tu będzie jatka [...]
Ilu szowinistów potrzeba do wymiany żarówki w kuchni?
– Ilu szowinistów potrzeba do wymiany żarówki w kuchni?
– Żadnego! Niech kurwa gotuje po ciemku!
– Żadnego! Niech kurwa gotuje po ciemku!
Blondynka jako szkolny psycholog
Blondynka rozpoczęła prace jako szkolny psycholog. Zaraz pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami tylko stał samotnie. Podeszła do niego i pyta:
– Dobrze się czujesz?
– Dobrze.
– To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?
– Bo jestem bramkarzem.
– Dobrze się czujesz?
– Dobrze.
– To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?
– Bo jestem bramkarzem.
Młode małżeństwo u ginekologa
Młode małżeństwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko. Młody żonkoś pyta:
– Panie doktorze a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży można czy nie?
Lekarz:
– W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie po bożemu, w drugim trymestrze proponuje na pieska – od tyłu bo bezpiecznie dla przyszłej mamusi, a w trzecim trymestrze to tylko i wyłącznie na wilka.
– A można wiedzieć panie doktorze jak to jest na wilka?
– Leżysz pan koło nory i wyjesz!
– Panie doktorze a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży można czy nie?
Lekarz:
– W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie po bożemu, w drugim trymestrze proponuje na pieska – od tyłu bo bezpiecznie dla przyszłej mamusi, a w trzecim trymestrze to tylko i wyłącznie na wilka.
– A można wiedzieć panie doktorze jak to jest na wilka?
– Leżysz pan koło nory i wyjesz!