– Jaka jest niejadalna część warzywa?
– Respirator
Co mówisz, gdy widzisz w nocy unoszący się telewizor?
Co mówisz, gdy widzisz w nocy unoszący się telewizor?
– Puść to czarnuchu!
– Puść to czarnuchu!
Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty
Dzwoni gość do pracy:
– Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty… jestem tak skacowany, że i tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie.
Szef na to:
– No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją żonę żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powinieneś to wypróbować.
– Hmm… OK spróbuję.
Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił.
Szef podchodzi i zagaduje:
– I co, jak działa mój sposób ?
– Doskonale, a w ogóle to [...]
– Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty… jestem tak skacowany, że i tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie.
Szef na to:
– No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją żonę żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powinieneś to wypróbować.
– Hmm… OK spróbuję.
Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił.
Szef podchodzi i zagaduje:
– I co, jak działa mój sposób ?
– Doskonale, a w ogóle to [...]
Syn wraca do domu nad ranem
Syn wraca do domu nad ranem. Ojciec od progu wyskakuje z pytaniem:
– Gdzie byłeś?
– Tato! Miałem swój pierwszy raz! – odpowiada zadowolony syn.
– Aaa, to co innego, siadaj, napij się Whisky, zapal sobie… – odpowiada równie podniecony ojciec.
– Whisky chętnie, papierosa też, ale usiąść, nie usiądę.
– Gdzie byłeś?
– Tato! Miałem swój pierwszy raz! – odpowiada zadowolony syn.
– Aaa, to co innego, siadaj, napij się Whisky, zapal sobie… – odpowiada równie podniecony ojciec.
– Whisky chętnie, papierosa też, ale usiąść, nie usiądę.
Księdzu zaginęła papuga
Księdzu zaginęła papuga, którą trzymał na plebanii od kilku ładnych lat. Postanowił poprosić parafian o pomoc w jej odnalezieniu. W niedzielę po ogłoszeniach duszpasterskich pyta:
– Moi drodzy, czy ktoś ma ptaka?
Wstają mężczyźni. Księdzu niezupełnie o to chodziło.
– Nie nie, czy ktoś widział ptaka?
Wstają kobiety. Potrzebne jest uściślenie.
– Chodzi o to, czy ktoś widział mojego ptaka?
I wstali ministranci.
– Moi drodzy, czy ktoś ma ptaka?
Wstają mężczyźni. Księdzu niezupełnie o to chodziło.
– Nie nie, czy ktoś widział ptaka?
Wstają kobiety. Potrzebne jest uściślenie.
– Chodzi o to, czy ktoś widział mojego ptaka?
I wstali ministranci.
Chłopak z dziewczyną na dyskotece
Na dyskotece chłopak całuje się z dziewczyną, tylko ona co jakiś czas spluwa (jakby się piachu najadła). Chłopak w końcu nie wytrzymał i pyta:
– Co ty tak plujesz co chwila?!
Dziewczyna lekko zawstydzona:
– Aaaaa, bo przed chwilą robiłam laskę Grześkowi a on walił wcześniej w dupę Bożenę… a ona jadła makowca…
– Co ty tak plujesz co chwila?!
Dziewczyna lekko zawstydzona:
– Aaaaa, bo przed chwilą robiłam laskę Grześkowi a on walił wcześniej w dupę Bożenę… a ona jadła makowca…
Hans do Żydów
Hans do Żydów:
– Żydy z okazji Wielkanocy dostaniecie po jajku.
– Huraaaaaaa
– Metalowym prentem
– Żydy z okazji Wielkanocy dostaniecie po jajku.
– Huraaaaaaa
– Metalowym prentem
Idzie sobie kromka chleba po Bukareszcie
Idzie sobie kromka chleba po Bukareszcie, rozgląda sie wokoło i coraz mniej jej się podoba – naokoło pełno Rumunów! Wytrzeszczają oczy, ślinią się na jej widok. A że jest to rozgarnięta kromka chleba, skojarzyła szybko fakty i dawaj w długą! Rumuni za nią. To ona w boczną uliczkę! Oni za nią. Wpadła w podwórka, przemknęła wśród sznurów od bielizny, przeskoczyła przez ogrodzenie, leci po jakimś daszku, zeskakuje, kluczy, wreszcie zdyszana wpada na słoneczne podwóreczko. Patrzy, a tam na leżaku leży kotlet schabowy i spokojnie się opala. Kromka krzyczy:
– Stary, spierdalamy stąd, gonią mnie Rumuni, zaraz tu będzie jatka [...]
– Stary, spierdalamy stąd, gonią mnie Rumuni, zaraz tu będzie jatka [...]
Ilu szowinistów potrzeba do wymiany żarówki w kuchni?
– Ilu szowinistów potrzeba do wymiany żarówki w kuchni?
– Żadnego! Niech kurwa gotuje po ciemku!
– Żadnego! Niech kurwa gotuje po ciemku!
Blondynka jako szkolny psycholog
Blondynka rozpoczęła prace jako szkolny psycholog. Zaraz pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami tylko stał samotnie. Podeszła do niego i pyta:
– Dobrze się czujesz?
– Dobrze.
– To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?
– Bo jestem bramkarzem.
– Dobrze się czujesz?
– Dobrze.
– To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?
– Bo jestem bramkarzem.