Siedzą na ławce dziewczyna i chłopak.
W pewnej chwili ona mówi do niego zalotnie:
– Połóż rękę na mym łonie
On pyta cichutko:
– A co to jest mymłon?
Ginekolog w USA
Do ginekologa (w USA) przychodzi dziewczyna. Jak to zwykle bywa, ginekolog prosi ją żeby się rozebrała. Dziewczyna rozbiera się, a na jej klatce piersiowej widnieje duża litera 'Y’.
Zaciekawiony doktor pyta skąd ta litera na jej ciele?
– „Mam chłopaka w Yale, który jest bardzo dumny ze swojej uczelni i cały czas nosi jej koszulkę, nawet wtedy gdy się kochamy”.
Po pewnym czasie do tego samego ginekologa znowu przychodzi, tym razem inna, dziewczyna, rozbiera się, a na jej ciele, widnieje duża litera 'H’.
– „Co to za litera?” – pyta doktor.
– „Mam chłopaka na [...]
Zaciekawiony doktor pyta skąd ta litera na jej ciele?
– „Mam chłopaka w Yale, który jest bardzo dumny ze swojej uczelni i cały czas nosi jej koszulkę, nawet wtedy gdy się kochamy”.
Po pewnym czasie do tego samego ginekologa znowu przychodzi, tym razem inna, dziewczyna, rozbiera się, a na jej ciele, widnieje duża litera 'H’.
– „Co to za litera?” – pyta doktor.
– „Mam chłopaka na [...]
Jak nazwać Etiopczyka rozpoczynającego strajk głodowy?
Jak nazwać Etiopczyka rozpoczynającego strajk głodowy?
– Etiopczyk..
– Etiopczyk..
To był zimny listopadowy poranek
To był zimny listopadowy poranek.
Wacek z chęcią by poszedł już do domu. Ręce mu zgrabiały i ogólnie było mu już zimno. Nieduża renta skończyła się już jakieś cztery dni temu o czym przypominało mu doskwierające ssanie w żołądku. Zimny wiatr zmarszczył wodę niedaleko nieruchomego spławika wędki…
– Chyba dzisiaj już raczej nic nie złapię – pomyślał Wacek i już miał zwijać tak zwany mandźur, gdy spławik zniknął pod wodą. Wacek zaciął i już po chwili miał na haczyku sporych rozmiarów złotą rybkę…
– Ozdobna jakaś… – pomyślał Wacek gdy rybka odezwała się ludzkim głosem:
– [...]
Wacek z chęcią by poszedł już do domu. Ręce mu zgrabiały i ogólnie było mu już zimno. Nieduża renta skończyła się już jakieś cztery dni temu o czym przypominało mu doskwierające ssanie w żołądku. Zimny wiatr zmarszczył wodę niedaleko nieruchomego spławika wędki…
– Chyba dzisiaj już raczej nic nie złapię – pomyślał Wacek i już miał zwijać tak zwany mandźur, gdy spławik zniknął pod wodą. Wacek zaciął i już po chwili miał na haczyku sporych rozmiarów złotą rybkę…
– Ozdobna jakaś… – pomyślał Wacek gdy rybka odezwała się ludzkim głosem:
– [...]
Austriackie kobiety są jak wino
Austriackie kobiety są jak wino – najlepiej dojrzewają w piwnicy…
Przychodzi zięć do domu i slyszy teściową
Przychodzi zięć do domu i slyszy teściową:
– Nie obchodzi mnie jak to zrobisz, kogo prze-
kupisz, kogo zastraszysz, ale ja chcę mieć
pogrzeb na Wawelu!
Mija parę dni i wpada zięć:
– Nie obchodzi mnie kogo mama przekupi,
kogo zastraszy, ale masz być gotowa na
czwartek!
– Nie obchodzi mnie jak to zrobisz, kogo prze-
kupisz, kogo zastraszysz, ale ja chcę mieć
pogrzeb na Wawelu!
Mija parę dni i wpada zięć:
– Nie obchodzi mnie kogo mama przekupi,
kogo zastraszy, ale masz być gotowa na
czwartek!
Wysypka alergiczna
Przychodzi do lekarza matka z synkiem, który ma wysypkę alergiczna. Lekarz usiłuje dociec przyczyny tego uczulenia:
– Może ta wysypka jest po winogronach?
– Nie!
– A może po bananach?
– Nie!
– A może po jajkach?
– Nie, tylko po rękach i po nogach!
– Może ta wysypka jest po winogronach?
– Nie!
– A może po bananach?
– Nie!
– A może po jajkach?
– Nie, tylko po rękach i po nogach!
Studenci medycyny wymieniają się wrażeniami po egzaminie
Studenci medycyny wymieniają się wrażeniami po egzaminie. Jeden z nich pyta:
– Ty, jaką napisałeś odpowiedź na pytanie: do czego służy zgrubienie na penisie?
-Normalnie, napisałem: żeby sprawiać większą przyjemność kobiecie.
-To ja mam chyba źle, bo napisałem: żeby się ręka nie ześlizgnęła.
– Ty, jaką napisałeś odpowiedź na pytanie: do czego służy zgrubienie na penisie?
-Normalnie, napisałem: żeby sprawiać większą przyjemność kobiecie.
-To ja mam chyba źle, bo napisałem: żeby się ręka nie ześlizgnęła.
Policjant podejrzewał żonę o niewierność. Pewnego
Policjant podejrzewał żonę o niewierność. Pewnego dnia urwał się w czasie służby i pojechał do domu. Żona leżąc z kochankiem w łóżku usłyszała szczęk kluczy w zamku.
– Prędko, wstawaj, mąż wrócił. Schowaj się do szafy.
Mąż wchodzi i pyta:
– Gdzie on jest?
– Kto?
– Twój kochanek.
– Tu nikogo nie ma.
– Nie ma. £ózko rozbabrane, ty w negliżu, zaraz go znajdę.
Zagląda do drugiego pokoju – nikogo nie ma. Do kuchni, do łazienki – nie ma. W końcu zagląda do szafy i widzi gołego faceta z 100 zł [...]
– Prędko, wstawaj, mąż wrócił. Schowaj się do szafy.
Mąż wchodzi i pyta:
– Gdzie on jest?
– Kto?
– Twój kochanek.
– Tu nikogo nie ma.
– Nie ma. £ózko rozbabrane, ty w negliżu, zaraz go znajdę.
Zagląda do drugiego pokoju – nikogo nie ma. Do kuchni, do łazienki – nie ma. W końcu zagląda do szafy i widzi gołego faceta z 100 zł [...]
Spotkanie wędkarzy
Spotykają się 3 zapaleni wędkarze. Jeden z nich mówi do reszty:
– Wiecie co! Ożeniłem się.
– Jaaaaaa, to w pytę. Ładna ta Twoja żonka?
– Eee, niespecjalnie.
– Hmm, to pewnie musi być mądra?
– Nie, też nie za bardzo.
– To po cholerę, żeś się hajtał?
– A bo jak wali kupę, to takie robaki!!!
– Wiecie co! Ożeniłem się.
– Jaaaaaa, to w pytę. Ładna ta Twoja żonka?
– Eee, niespecjalnie.
– Hmm, to pewnie musi być mądra?
– Nie, też nie za bardzo.
– To po cholerę, żeś się hajtał?
– A bo jak wali kupę, to takie robaki!!!