Gruzin, lasencja i jabłka

Na bazarze wspaniała lasencja podchodzi do stoiska owocowo-warzywnego, gdzie handluje stary Gruzin. Pyta go:
– Po ile te jabłka?
– Dziesięć rubli kilo – odpowiedział Gruzin.
Zadarła nieco spódniczkę, ukazując większość swoich smukłych, opalonych ud:
– A ile teraz?
– Osiem rubli – odparł Gruzin.
Zadarła jeszcze bardziej spódniczkę:
– Ile teraz?
– Sześć rubli – odparł Gruzin.
Zadarła już całkiem mocno spódniczkę:
– Ile teraz?
– Trzy ruble – odparł Gruzin.
Zadarła spódniczkę tyle, ile się dało, i pyta:
– A ile teraz?
– Dziesięć [...]
0
(+17) Kupa!Dobre! Lubię to!

Księdzu zaginęła papuga

Księdzu zaginęła papuga, którą trzymał na plebanii od kilku ładnych lat. Postanowił poprosić parafian o pomoc w jej odnalezieniu. W niedzielę po ogłoszeniach duszpasterskich pyta:
– Moi drodzy, czy ktoś ma ptaka?
Wstają mężczyźni. Księdzu niezupełnie o to chodziło.
– Nie nie, czy ktoś widział ptaka?
Wstają kobiety. Potrzebne jest uściślenie.
– Chodzi o to, czy ktoś widział mojego ptaka?
I wstali ministranci.
0
(+16) Kupa!Dobre! Lubię to!

Prezent urodzinowy dla męża

Pewnego dnia Żona przypomniała sobie, że lada dzień jej mąż będzie miał urodziny. Postanowiła, ze kupi mu jakieś zwierzątko i wyruszyła do Zoologicznego. Tam zasięgnęła fachowej porady sprzedawcy: – szukam prezentu urodzinowego dla mojego męża, co by mi pan poradził?
Gościu sięga pod ladę i wyciąga żabę
– myślę, ze to się nada
– ale, co w tej żabie jest takiego niezwykłego?
– potrafi ssać członka.
– no dobrze, biorę ja.
Wróciła do domu, nazajutrz wręczyła żabę mężowi tłumacząc, co i jak. Pewnej nocy obudziły ja jakieś szmery w kuchni. Okazało się, że maź [...]
0
(+16) Kupa!Dobre! Lubię to!

Chłopak z dziewczyną na dyskotece

Na dyskotece chłopak całuje się z dziewczyną, tylko ona co jakiś czas spluwa (jakby się piachu najadła). Chłopak w końcu nie wytrzymał i pyta:
– Co ty tak plujesz co chwila?!
Dziewczyna lekko zawstydzona:
– Aaaaa, bo przed chwilą robiłam laskę Grześkowi a on walił wcześniej w dupę Bożenę… a ona jadła makowca…
0
(+16) Kupa!Dobre! Lubię to!

Przychodzi ginekolog do neurologa

Przychodzi ginekolog do neurologa w poradni:
– Staryy mówię Ci coś niesamowitego. Mam pacjentkę w gabinecie co ma łechtaczkę jak arbuz..
Neurolog:
– Co ty, niemożliwe.
– No choć zobacz.
– Nie mam czasu mam pełno pacjentów.
– No chodź na chwilę.
Idą do gabinetu ginekologa, a tam pacjentka leży na fotelu, ale na oko neurologa łechtaczka całkiem normalna:
– No przecież normalna.
Ginekolog:
– No, ale spróbuj…
0
(+16) Kupa!Dobre! Lubię to!

W sypialni

Małżeństwo z kilkuletnim stażem w sypialni. Zaczyna żona:
– Kochanie od dawna nie mam orgazmu musimy coś z tym zrobić.
– Niby co?
– Nie wiem może gdyby jakiś nagi murzyn tańczył obok łóżka gdy się kochamy to by pomogło?
Mąż niechętnie ale się zgadza i każe żonie zamówić murzyna.
W sypialni gra muzyka murzyn tańczy a mąż bzyka żonę ale ta niestety znów bez orgazmu
– Kochanie nadal nic, może gdybyś na chwilę się zamienił z murzynem to by pomogło?
Mąż ze skrzywioną miną wyraża zgodę i następuje zamiana ról. Mąż tańczy [...]
0
(+16) Kupa!Dobre! Lubię to!

Mały Jasiu bawi sie kolejką elektryczną

Mały Jasiu bawi sie kolejką elektryczną i krzyczy:
– Wsiadać kurwa, wysiadać kurwa
Słyszy to ojciec i mówi:
– Jak w ciągu najbliższej godziny usłyszę choć jedno brzydkie słowo to spiorę cię na kwaśne jabłko.
Mija godzina a Jasio woła:
– Wsiadać kurwa, wysiadać kurwa, przez tego skurwysyna mamy godzinę opóźnienia.
0
(+16) Kupa!Dobre! Lubię to!

Zajączek i niedźwiedź

Stało się tak że razem z Niedżwiedziem zamieszkał Zajączek…
Zajączek całe wieczory imprezował i wieczorem wracał do domu i robił rozrubę, za co Niedźwiedź prał go okrutnie. Pewnego dnia przychodzi zajączek do niedźwiedzia i mówi:
– Te niedźwiedź mam prośbę, dzis mam impreze, jak zwykle wróce nawalony i prosiłbym Cie żebyś mimo iż jak zwykle bede robił burde nie bił mnie. Chodzi mi tylko o ten jeden wieczór bo jutro mam randkę i nie moge isc z obitym ryjem…
Niedźwiedź zastanowił się chwilę i po namyśle zgodził się na ten układ i obiecał nie lać dziś zająca
0
(+16) Kupa!Dobre! Lubię to!

Wilki i łoś

24 grudnia. Dwa wygłodniałe wilki postanowiły coś upolować w zasypanej śniegiem puszczy. Złapały trop łosia. Pogoń trwała kilka godzin, aż zagnały rogacza w pułapkę bez wyjścia.
– Dobra – powiedział ludzkim głosem (jak to w Wigilię) zadyszany łoś – Wygraliście. Zabijcie mnie ale mam ostatnią prośbę. Wczoraj moja stara zrobiła mi na tyłku tatuaż, powiedziała, że to niespodzianka i że odczyta mi to dopiero po kolacji wigilijnej. Jeśli mam przedtem umrzeć to powiedzcie mi co tam jest napisane – i rogacz odwrócił się do nich tyłem wypinając zad. Wilki schowały kły i podeszły zaciekawione do dupy łosia.W tym momencie [...]
0
(+16) Kupa!Dobre! Lubię to!