Szczyt perswazji?
– Wmówić dziewczynie, że miękki jest lepszy, bo nie uwiera
Do jutra!
Drogówka zatrzymuje kierowcę:
– Nie ma pan prawa jazdy, koła są nienapompowane, niezapięte pasy, w ręku puszka piwa.
– Do jutra!
– Co to ma znaczyć?
– Moment, panie władzo, przez telefon rozmawiam.
– Nie ma pan prawa jazdy, koła są nienapompowane, niezapięte pasy, w ręku puszka piwa.
– Do jutra!
– Co to ma znaczyć?
– Moment, panie władzo, przez telefon rozmawiam.
Rozmawiają dwaj ochroniarze
Rozmawiają dwaj ochroniarze:
– Słyszałeś, że wczoraj jakiś facet chciał wejść na bal przebierańców na golasa?
– No przecież ja tam stałem wczoraj!
– I co?
– Mówię gościowi, że trzeba mieć jakiś kostium.
– A on?
– A on do mnie, że jest przebrany za dąb. Mówię że w niczym nie przypomina dębu i wejść nie może!
– I co?
– Powiedział że może odciągnąć napletek i mi pokazać żołędzia!
– Słyszałeś, że wczoraj jakiś facet chciał wejść na bal przebierańców na golasa?
– No przecież ja tam stałem wczoraj!
– I co?
– Mówię gościowi, że trzeba mieć jakiś kostium.
– A on?
– A on do mnie, że jest przebrany za dąb. Mówię że w niczym nie przypomina dębu i wejść nie może!
– I co?
– Powiedział że może odciągnąć napletek i mi pokazać żołędzia!
Wędkarz poszedł na ryby. Jak zwykle złapał złotą
Wędkarz poszedł na ryby. Jak zwykle złapał złotą rybkę. Rzekła mu:
– Zapomnij o trzech życzeniach, ale mogę dać ci jedną radę…
– Wal śmiało!
– Rzadziej tu przychodź… Rogaczu…
– Zapomnij o trzech życzeniach, ale mogę dać ci jedną radę…
– Wal śmiało!
– Rzadziej tu przychodź… Rogaczu…
Baba wstała wczesnym rankiem, posprzątała dom, wydoiła
Baba wstała wczesnym rankiem, posprzątała dom, wydoiła krowę, wygnała
na pastwisko, zbudziła dzieci, nakarmiła i wyprawiła je do szkoły,
naostrzyła kosę, poszła na łąkę, nakosiła trawy, narąbała drewna,
przygotowała obiad, nakarmiła dzieci, zrobiła pranie, po czym znów
poszła w pole, kosiła do zmierzchu, przygnała krowę do obory, wydoiła,
przygotowała kolację, nakarmiła dzieci, wykąpała i położyła je spać,
sama się wykąpała, przekąsiła kromkę chleba, zmówiła pacierz i w
poczuciu dobrze spełnionego obowiązku położyła się spać.
Nagle zrywa się :
– O matko boska, przecie chłop niewyruchany od rana !!!
na pastwisko, zbudziła dzieci, nakarmiła i wyprawiła je do szkoły,
naostrzyła kosę, poszła na łąkę, nakosiła trawy, narąbała drewna,
przygotowała obiad, nakarmiła dzieci, zrobiła pranie, po czym znów
poszła w pole, kosiła do zmierzchu, przygnała krowę do obory, wydoiła,
przygotowała kolację, nakarmiła dzieci, wykąpała i położyła je spać,
sama się wykąpała, przekąsiła kromkę chleba, zmówiła pacierz i w
poczuciu dobrze spełnionego obowiązku położyła się spać.
Nagle zrywa się :
– O matko boska, przecie chłop niewyruchany od rana !!!
Policjant składa raport
Policjant składa raport:
– Panie komisarzu, w trakcie dzisiejszej służby nic się nie wydarzyło, no… może ta naga kobieta w parku.
– Zignorowaliście ją?
– Tak. Ja raz, a kolega dwa razy!
– Panie komisarzu, w trakcie dzisiejszej służby nic się nie wydarzyło, no… może ta naga kobieta w parku.
– Zignorowaliście ją?
– Tak. Ja raz, a kolega dwa razy!
Pewien mężczyzna kupił dojarkę do celów erotycznych
Pewien mężczyzna kupił dojarkę do celów erotycznych. Wrócił do domu, zasiadł w fotelu i podłączył się do ssaka od dojarki. Przeżywał orgazm za orgazmem, nigdy jeszcze tak dobrze mu nie było. Po dwóch godzinach ma w końcu dość, szuka wyłącznika – nie ma. Próbuje oderwać ssak od własnego interesu – nie da rady. A dojarka cały czas ssie. Z wielkim trudem łapie za telefon i dzwoni do producenta:
– Dzień dobry, ja u państwa kupiłem dzisiaj dojarkę, chciałbym się dowiedzieć, jak się ją wyłącza.
– Przede wszystkim – odpowiada sprzedawca – chciałbym pogratulować panu doskonałego wyboru, gdyż jest [...]
– Dzień dobry, ja u państwa kupiłem dzisiaj dojarkę, chciałbym się dowiedzieć, jak się ją wyłącza.
– Przede wszystkim – odpowiada sprzedawca – chciałbym pogratulować panu doskonałego wyboru, gdyż jest [...]
Idą sobie dróżką trzej przyjaciele: Miś, £oś
Idą sobie dróżką trzej przyjaciele: Miś, £oś i Ryś. Ten pierwszy oznajmia:
– Wkurwia mnie to „ś” na końcu. Takie „ś” jest pedalskie, ciotowate i w ogóle. Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź. Bo powiadam wam: kto ma „ś” na końcu, ten pedał i chuj!
£oś w panice szarpie za ramię rysia:
– Ryś kurwa, powiedz coś…
– Jaki Ryś, ty pedale? Ryszard!
– Wkurwia mnie to „ś” na końcu. Takie „ś” jest pedalskie, ciotowate i w ogóle. Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź. Bo powiadam wam: kto ma „ś” na końcu, ten pedał i chuj!
£oś w panice szarpie za ramię rysia:
– Ryś kurwa, powiedz coś…
– Jaki Ryś, ty pedale? Ryszard!
Dwie przyjaciółki
Rozmawiają dwie przyjaciółki. Jedna mówi:
– Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije.
Na to druga:
– Dawno go sparaliżowało?
– Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije.
Na to druga:
– Dawno go sparaliżowało?
pojechał se facet na safari, wraca i opowiada wrażenia
pojechał se facet na safari, wraca i opowiada wrażenia kumplowi.
-słuuuchaj, tam było zajebiście, było safari, jakieś pola, dżungla, polowaliśmy, na kurwa wszystko! słonie, żyrafy, noplisy, antylopy, zebry…
-noplisy?
-no, noplisy
-a co to?
-nie wiem, szybko spierdalało, ale jak goniliśmy, to było czarne i krzyczało 'noł, plis!’
-słuuuchaj, tam było zajebiście, było safari, jakieś pola, dżungla, polowaliśmy, na kurwa wszystko! słonie, żyrafy, noplisy, antylopy, zebry…
-noplisy?
-no, noplisy
-a co to?
-nie wiem, szybko spierdalało, ale jak goniliśmy, to było czarne i krzyczało 'noł, plis!’