Małżeństwo 90-latków wybrało się do doktora. Najpierw wchodzi facet.
Lekarz pyta go jak minął mu dzień?
On na to: Wspaniale! Bóg jak zwykle był dla mnie dobry. Gdy wszedłem dziś do ubikacji zapalił mi światło, a jak skończyłem to zgasił.
Doktor pokiwał głową, dał tabletki i kazał wejść żonie. Powiedział, co przed chwilą usłyszał od jej męża, a ta momentalnie zerwała się z miejsca i biegnie w kierunku drzwi.
Lekarz na to: Zaraz! Nie skończyłem z panią jeszcze! Co się stało?
Na to starowinka: Ten skubaniec znowu nasrał do lodówki!
Wraca żona z delegacji
Wraca żona z delegacji. W mieszkaniu bajzel, brud, walają się puste butelki. W
zlewie stos naczyń, na stole syf, popielniczka pełna petów. Mąż w pokoju siedzi w
gaciach i pijąc piwo ogląda mecz. Żona na to:
– Nienawidzę tego robić, nigdy tego nie lubiłam, ale wygląda na to, ze będę musiała
sie zaraz za to wziąć!
Mąż odrywając się na moment od telewizora:
– Masz na myśli lodzika?
zlewie stos naczyń, na stole syf, popielniczka pełna petów. Mąż w pokoju siedzi w
gaciach i pijąc piwo ogląda mecz. Żona na to:
– Nienawidzę tego robić, nigdy tego nie lubiłam, ale wygląda na to, ze będę musiała
sie zaraz za to wziąć!
Mąż odrywając się na moment od telewizora:
– Masz na myśli lodzika?
Siedzi Jaś i Małgosia w kinie
Siedzi Jaś i Małgosia w kinie.
Małgosia włożyła rękę w majtki Jasia i maca.
– Jaś się pyta: twarde
– Małgosia: twarde
– długie ?
– długie
– ciepłe ?
– ciepłe
– dawno się tak nie zesrałem
Małgosia włożyła rękę w majtki Jasia i maca.
– Jaś się pyta: twarde
– Małgosia: twarde
– długie ?
– długie
– ciepłe ?
– ciepłe
– dawno się tak nie zesrałem
Afryka, żar z nieba, granica sawanny i buszu
Afryka, żar z nieba, granica sawanny i buszu. Wśród traw, nie posiadając żadnego konkretnego zajęcia leżą totalnie zmulone lwy. Z powodu nudy obserwują grupę słoni, która równie zmulona wchodzi w busz. Słychać jakieś dziwne odgłosy i po 5ciu minutach z buszu wybiegają słonie, zataczając się ze śmiechu. Sytuacja powtarza się dzień w dzień. Słonie do buszu wchodzą zmulone, wychodzą na pełnej bombie. W końcu jeden z lwów nie wytrzymuje i podchodzi do słonia:
– Ty! Co w kurwa robicie? Wchodzicie do buszu zmuleni tak samo jak my, a wychodzicie jak naćpani.
– Ha! Bo my ruchamy małpy!
[...]
– Ty! Co w kurwa robicie? Wchodzicie do buszu zmuleni tak samo jak my, a wychodzicie jak naćpani.
– Ha! Bo my ruchamy małpy!
[...]
Zdanie
Mąż do żony: powiedz mi zdanie które mnie jednocześnie ucieszy i zasmuci! Żona: masz większego chuja niż Twoi koledzy!
Panie kelner, jakie wino?
– Panie kelner, jakie wino poleciłby pan do tego dania – wytrawne, czy półwytrawne?
– Pan jest z tą damą, która właśnie wychodziła do toalety?
– Owszem.
– Poleciłbym wódkę.
– Pan jest z tą damą, która właśnie wychodziła do toalety?
– Owszem.
– Poleciłbym wódkę.
Przychodzi ginekolog do neurologa
Przychodzi ginekolog do neurologa w poradni:
– Staryy mówię Ci coś niesamowitego. Mam pacjentkę w gabinecie co ma łechtaczkę jak arbuz..
Neurolog:
– Co ty, niemożliwe.
– No choć zobacz.
– Nie mam czasu mam pełno pacjentów.
– No chodź na chwilę.
Idą do gabinetu ginekologa, a tam pacjentka leży na fotelu, ale na oko neurologa łechtaczka całkiem normalna:
– No przecież normalna.
Ginekolog:
– No, ale spróbuj…
– Staryy mówię Ci coś niesamowitego. Mam pacjentkę w gabinecie co ma łechtaczkę jak arbuz..
Neurolog:
– Co ty, niemożliwe.
– No choć zobacz.
– Nie mam czasu mam pełno pacjentów.
– No chodź na chwilę.
Idą do gabinetu ginekologa, a tam pacjentka leży na fotelu, ale na oko neurologa łechtaczka całkiem normalna:
– No przecież normalna.
Ginekolog:
– No, ale spróbuj…
Mały Jasiu bawi sie kolejką elektryczną
Mały Jasiu bawi sie kolejką elektryczną i krzyczy:
– Wsiadać kurwa, wysiadać kurwa
Słyszy to ojciec i mówi:
– Jak w ciągu najbliższej godziny usłyszę choć jedno brzydkie słowo to spiorę cię na kwaśne jabłko.
Mija godzina a Jasio woła:
– Wsiadać kurwa, wysiadać kurwa, przez tego skurwysyna mamy godzinę opóźnienia.
– Wsiadać kurwa, wysiadać kurwa
Słyszy to ojciec i mówi:
– Jak w ciągu najbliższej godziny usłyszę choć jedno brzydkie słowo to spiorę cię na kwaśne jabłko.
Mija godzina a Jasio woła:
– Wsiadać kurwa, wysiadać kurwa, przez tego skurwysyna mamy godzinę opóźnienia.
Zajączek i niedźwiedź
Stało się tak że razem z Niedżwiedziem zamieszkał Zajączek…
Zajączek całe wieczory imprezował i wieczorem wracał do domu i robił rozrubę, za co Niedźwiedź prał go okrutnie. Pewnego dnia przychodzi zajączek do niedźwiedzia i mówi:
– Te niedźwiedź mam prośbę, dzis mam impreze, jak zwykle wróce nawalony i prosiłbym Cie żebyś mimo iż jak zwykle bede robił burde nie bił mnie. Chodzi mi tylko o ten jeden wieczór bo jutro mam randkę i nie moge isc z obitym ryjem…
Niedźwiedź zastanowił się chwilę i po namyśle zgodził się na ten układ i obiecał nie lać dziś zająca
Zajączek całe wieczory imprezował i wieczorem wracał do domu i robił rozrubę, za co Niedźwiedź prał go okrutnie. Pewnego dnia przychodzi zajączek do niedźwiedzia i mówi:
– Te niedźwiedź mam prośbę, dzis mam impreze, jak zwykle wróce nawalony i prosiłbym Cie żebyś mimo iż jak zwykle bede robił burde nie bił mnie. Chodzi mi tylko o ten jeden wieczór bo jutro mam randkę i nie moge isc z obitym ryjem…
Niedźwiedź zastanowił się chwilę i po namyśle zgodził się na ten układ i obiecał nie lać dziś zająca
Dlaczego murzyni mają białe dłonie?
– Dlaczego murzyni mają białe dłonie?
– W każdym człowieku jest coś dobrego.
– W każdym człowieku jest coś dobrego.