Józek, znawca kobiet

We wsi mieszkał chłopak o imieniu Józek, który w okolicy był traktowany jako wielki znawca kobiet i specjalista w sprawach seksu. Któregoś razu na zabawie w remizie do Józka popijającego sobie spokojnie wino, podchodzi kolega z sąsiedniej wsi i pyta:
– Józuś, widzisz tamtą dziewczynę? Jak myślisz czy ona bierze do gęby?
Józek wstał zza stołu, poszedł w kierunku wskazanego dziewczęcia, obejrzał ją z każdej strony, wrócił i odpowiada:
– Bierze.
– Józuś, ty to jesteś facet! – woła ucieszony perspektywą niezłej zabawy i pełen podziwu dla "mistrza" jego kolega.
– A powiedz mi jeszcze, [...]
0
(+15) Kupa!Dobre! Lubię to!

Wyrachowana rodzina

Nauczycielka pyta dzieci o ich zwierzątka. Podchodzi do Jasia i pyta:
– Jasiu, masz może pieska?
– Mieliśmy kiedyś psa, ale go zabiliśmy, bo ja mięsa nie jadłem, ojciec nie jadł i matka też nie jadła, a dla jednego psa nie będziemy mięsa kupować.
– Jasiu, to straszne. A kotka nie masz?
– Mieliśmy też i kotka, ale go zabiliśmy bo ja mleka nie piłem, ojciec i matka też nie, a dla jednego kota nie będziemy mleka kupować.
– Jasiu, co ty mówisz?! Przyjdź jutro z mamą!
– Miałem kiedyś mamę, ale się jej [...]
0
(+11) Kupa!Dobre! Lubię to!

Piątka i nagana

Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do ojca:
– Dostałem piątkę i naganę!
– Za co dostałeś piątkę?
– No bo pani zapytała mnie ile to jest 7×6, a ja jej powiedziałem że to jest 42.
– A naganę?
– Bo pani mnie zapytała ile to jest 6×7?
Na to zdziwiony ojciec:
– No przecież to jeden chuj!
– No też jej tak powiedziałem – odpowiedział Jasio
0
(+15) Kupa!Dobre! Lubię to!

Wędkarz nad jeziorkiem

Siedzi wędkarz nad jeziorkiem, gdy wśród dźwięków szumiącego wokół lasu wyłania się ciche, jakby z oddali:
– Spierdalaj!
Po chwili znowu, tym razem głośniej:
– Spierdalaj!
Gdy wędkarz usłyszał po raz trzeci zza szuwarów głośne "spierdalaj!" wstał z taboretu i wyjrzał za nie. Oczom jego ukazał się człowiek w łódce, nieudolnie próbujący wiosłować dwoma łyżeczkami do herbaty… na co wędkarz:
– Panie! Nie było by łatwiej wiosłami?
– Spierdalaj!
0
(+15) Kupa!Dobre! Lubię to!

Skąd się biorą dzieci?

Kiedy pięcioletnia córeczka zaczęła wypytywać mamę o to skąd się wzięła na świecie, ta delikatnie jej opowiedziała. Po paru dniach dziewczynka dalej zafascynowana nowo zdobyta wiedzą pyta mamę:
– A więc nasionko tatusia zapładnia jajeczko u mamy i mama nosi dziecko w w brzuszku?
– Właśnie tak to jest, kochanie – odpowiada mama.
– Ale jak nasionko dostaje się tam? – pyta córeczka – Czy mamusia je połyka?
Mama odpowiada:
– Tylko wtedy gdy chcę nową sukienkę…
0
(+15) Kupa!Dobre! Lubię to!

Oddział wojska na pustyni

Oddział wojska stacjonuje na pustyni.
Mijają dni, miesiące – w końcu jeden z szeregowych idzie do dowódcy i mówi:
– Panie generale, siedzimy już tu od roku na tej pustyni i żadnej kobiety nie ma..Ręce nas bolą od tego trzepania.
– Spokojnie coś na to poradzi. Przyjdź jutro za tamten namiot i tam znajdziesz rozwiązanie.
Następnego dnia szeregowy stawił się w umówionym miejscu, patrzy a tam stoi wielbłąd – osrany, śmierdzący i wredny. Żołnierz popatrzył na rękę, na wielbłąda ale zacisnął i zęby zaczął robić swoje. I tak wszyscy żołnierze po kolei przez miesiąc.
Po [...]
0
(+13) Kupa!Dobre! Lubię to!

Dziewczyna imieniem Wendy

Pewien Amerykanin miał dziewczynę imieniem Wendy, na dowód miłości do niej wytatuował sobie na penisie jej imię. Jednak całe imię widać było tylko podczas erekcji, w spoczynku na penisie miał tylko pierwszą i ostatnią literę jej imienia. Pewnego razu w czasie pobytu na jamajce chłopak poszedł do pobliskiego pisuaru się odlać. Kiedy tak sikał zobaczył ze obok sika murzyn który tez ma na penisie W oraz Y. Zaskoczony Amerykanin pyta się go:
– Też masz na penisie Wendy?
Na co murzyn:
Niee, ja mam „Welcome to Jamaica and have a nice day”.
0
(+15) Kupa!Dobre! Lubię to!

Kobietę stworzyło trzech fachowców

Kobietę stworzyło trzech fachowców i wszyscy spieprzyli robotę:
– Hydraulik tak podłączył, że teraz raz na miesiąc cieknie.
– Stolarz takie nogi zrobił, że się na boki rozłażą
– Architekt zaś zaprojektował szambo przy placu zabaw…
0
(+10) Kupa!Dobre! Lubię to!

Co to jest konkordat?

Pani katechetka zapytała dzieci na religii, czy wiedzą, co to jest konkordat. Dzieci nie wiedziały, wiec pani kazała im zapytać w domu rodziców i powiedzieć na następnej lekcji czego się dowiedziały.
Na nastepnej lekcji zgłasza sie Małgosia i mówi:
– mi mamusia powiedziała, że konkordat to jest umowa między państwem a kościołem.
– Bardzo dobrze, Małgosiu, dostajesz piątkę – chwali pani katechetka. Na to wtrąca sie Jasio:
– A moim zdaniem to jest jakiś owad!
– Owad? Jasiu, co ty za głupstwa opowiadasz?!
– No bo zapytałem wczoraj tatusia, a on powiedział, ze koło [...]
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!