Podczas sobotniego wieczoru pewne małżeństwo umówił się na ostry seks. Żoneczka przygotowuje się w łazience, a mąż w slipkach lezy na łóżku w sypialni. Nagle do sypialni wpada Jasiu, patrzy na ojca i pyta:
– Tato a co Ci tak stoi pod slipkami ?
– Widzisz Jasiu to jest taki namiot cyrkowy. Idż powiedz mamusi, że już wszytsko gotowe do występu.
Jasiu pobiegł do łazienki i mówi:
– Mamo, mamo tatuś mówi, że namiocik już stoi i jest gotowy do występu.
Na co zrezygnowana matka odpowiada:
– Jasiu idź i powiedz tacie, że występ [...]
Nauczycielka pyta dzieci
Nauczycielka pyta dzieci:
– Jaki jest największy przedmiot, który można wziąć do buzi?
Dzieci mówią: gruszka, banan, pączek… Gdy przyszła kolej na Jasia, ten mówi:
– Lampa!
– Jak to, Jasiu? Chyba coś ci się pomyliło?
– Nie, proszę pani. Jak wieczorem mama idzie spać, to mówi do taty: Zgaś lampę, to wezmę do buzi
– Jaki jest największy przedmiot, który można wziąć do buzi?
Dzieci mówią: gruszka, banan, pączek… Gdy przyszła kolej na Jasia, ten mówi:
– Lampa!
– Jak to, Jasiu? Chyba coś ci się pomyliło?
– Nie, proszę pani. Jak wieczorem mama idzie spać, to mówi do taty: Zgaś lampę, to wezmę do buzi
Czerwony kapturek pyta się babci
Czerwony kapturek pyta się babci:
– Babciu czemu masz takie wieeeeelkie oczy?
A babcia w białych rękawiczkach na to:
– Jazdaaaaa!
– Babciu czemu masz takie wieeeeelkie oczy?
A babcia w białych rękawiczkach na to:
– Jazdaaaaa!
Religia zabrania
Murzyn, Hindus i Żyd podróżowali samochodem po Ameryce. W środku nocy i prerii mieli awarię. Po ciemku ciężko coś nareperować postanowili więc, poszukać miejsca na nocleg. Szczęściem tuż obok znajdowała się farma, z bardzo życzliwym gospodarzem, który powiedział do niespodziewanych gości:
– Mam w pokoju gościnnym tylko dwa łóżka, tak wiec jeden z was będzie musiał się przespać w chlewiku.
Żyd na to:
– Ja pół życia spędziłem w kibucu. Taki czysty chlewik to dla mnie nic nowego. Ja się tam prześpię.
Żyd poszedł do chlewa, Murzyn z Hindusem zajęli obydwa łóżka w pokoju. Po 15 [...]
– Mam w pokoju gościnnym tylko dwa łóżka, tak wiec jeden z was będzie musiał się przespać w chlewiku.
Żyd na to:
– Ja pół życia spędziłem w kibucu. Taki czysty chlewik to dla mnie nic nowego. Ja się tam prześpię.
Żyd poszedł do chlewa, Murzyn z Hindusem zajęli obydwa łóżka w pokoju. Po 15 [...]
Przychodzi zakonnica do ginekologa
Przychodzi zakonnica do ginekologa.
– Panie doktorze, z sekretnego miejsca lecą mi znaczki.
– No dobrze, niech się siostra rozbierze, to zbadamy sprawę.
Lekarz ją bada, bada w końcu mówi:
– Siostro, to nie znaczki, to naklejki od bananów.
– Panie doktorze, z sekretnego miejsca lecą mi znaczki.
– No dobrze, niech się siostra rozbierze, to zbadamy sprawę.
Lekarz ją bada, bada w końcu mówi:
– Siostro, to nie znaczki, to naklejki od bananów.
Kobietę stworzyło trzech fachowców
Kobietę stworzyło trzech fachowców i wszyscy spieprzyli robotę:
– Hydraulik tak podłączył, że teraz raz na miesiąc cieknie.
– Stolarz takie nogi zrobił, że się na boki rozłażą
– Architekt zaś zaprojektował szambo przy placu zabaw…
– Hydraulik tak podłączył, że teraz raz na miesiąc cieknie.
– Stolarz takie nogi zrobił, że się na boki rozłażą
– Architekt zaś zaprojektował szambo przy placu zabaw…
Dwóch synów: optymista i pesymista
Matka miała dwóch synów: optymistę i pesymistę. Chciała im wyrównać trochę szans w życiu i postanowiła, że na gwiazdkę da im nieco odmienne prezenty – optymiście coś dołującego, a pesymiście coś wystrzałowego. Pesymiście kupiła kolejkę elektryczną z rozjazdami, tunelami, semaforami… Słowem odlot. Dla optymisty miała coś gorszego – zapakowała do pudełka końskie g….
Przyszła gwiazdka, chłopcy dostali prezenty, obejrzeli je i mama pyta pesymistę, co też mu Mikołaj przyniósł. A ten jak nie zacznie narzekać: że kolejka elektryczna, ale na pewno nie działa, pewnie się szybko zepsuje, ma za słabe tory itd. itp. Poszła więc mama do optymisty i [...]
Przyszła gwiazdka, chłopcy dostali prezenty, obejrzeli je i mama pyta pesymistę, co też mu Mikołaj przyniósł. A ten jak nie zacznie narzekać: że kolejka elektryczna, ale na pewno nie działa, pewnie się szybko zepsuje, ma za słabe tory itd. itp. Poszła więc mama do optymisty i [...]
Co to jest konkordat?
Pani katechetka zapytała dzieci na religii, czy wiedzą, co to jest konkordat. Dzieci nie wiedziały, wiec pani kazała im zapytać w domu rodziców i powiedzieć na następnej lekcji czego się dowiedziały.
Na nastepnej lekcji zgłasza sie Małgosia i mówi:
– mi mamusia powiedziała, że konkordat to jest umowa między państwem a kościołem.
– Bardzo dobrze, Małgosiu, dostajesz piątkę – chwali pani katechetka. Na to wtrąca sie Jasio:
– A moim zdaniem to jest jakiś owad!
– Owad? Jasiu, co ty za głupstwa opowiadasz?!
– No bo zapytałem wczoraj tatusia, a on powiedział, ze koło [...]
Na nastepnej lekcji zgłasza sie Małgosia i mówi:
– mi mamusia powiedziała, że konkordat to jest umowa między państwem a kościołem.
– Bardzo dobrze, Małgosiu, dostajesz piątkę – chwali pani katechetka. Na to wtrąca sie Jasio:
– A moim zdaniem to jest jakiś owad!
– Owad? Jasiu, co ty za głupstwa opowiadasz?!
– No bo zapytałem wczoraj tatusia, a on powiedział, ze koło [...]
Polak, Rusek i Niemiec w więzieniu
Polak, Rusek i Niemiec siedzieli w więzieniu. Rusek podchodzi z kawałkiem słoniny w ręku do Niemca:
– Chcesz?
A Niemiec myśli: W zamian będzie chciał mnie wyruchać.
– Nie chcę.
Rusek podchodzi z tą słoniną do Polaka:
– Chcesz?
A Polak myśli: W zamian będzie chciał mnie wyruchać. Ale zjem słoninę i będę miał siłę w rękach i się obronie.
– Chcę.
Polak zjadł słoninę, a Rusek do niego:
– Zjadłeś?
– Zjadłem.
– Masz siłę w rękach?
– Mam.
– To przytrzymaj mi Niemca.
– Chcesz?
A Niemiec myśli: W zamian będzie chciał mnie wyruchać.
– Nie chcę.
Rusek podchodzi z tą słoniną do Polaka:
– Chcesz?
A Polak myśli: W zamian będzie chciał mnie wyruchać. Ale zjem słoninę i będę miał siłę w rękach i się obronie.
– Chcę.
Polak zjadł słoninę, a Rusek do niego:
– Zjadłeś?
– Zjadłem.
– Masz siłę w rękach?
– Mam.
– To przytrzymaj mi Niemca.
Apostołowie na kacu
Po ostatniej wieczerzy nad ranem, budzą się skacowani apostołowie. Wokoło rozpierdol totalny, jakieś gołe dupy śpią po kątach, łby ich jebią niemiłosiernie, w gębach zaschło na kamień. Jeden z apostołów mówi:
– Poślijcie kogoś po wodę.
Na to ktoś odpowiada:
– Tylko kurwa nie Jezusa.
– Poślijcie kogoś po wodę.
Na to ktoś odpowiada:
– Tylko kurwa nie Jezusa.