Na osiedlu pod blok podjeżdża BMW. W środku siedzi Bolek typu ABS (absolutny brak szyi)
Otwiera okno i drze się na cały głos:
– Zajebała……! Zajebała…………! Zajebała……!.
Na trzecim piętrze otwiera się okno, z którego filigranowa blondyneczka woła:
– Kochanie, mówiłam ci tyle razy, że nie zajebała tylko Izabela!
Egzamin na prawo jazdy
Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
– Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
– Motocyklista – odpowiada pytany.
– Panie, co pan wygadujesz – warczy zły egzaminator – Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
– A chuj ich wie, skąd oni się biorą.
– Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
– Motocyklista – odpowiada pytany.
– Panie, co pan wygadujesz – warczy zły egzaminator – Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
– A chuj ich wie, skąd oni się biorą.
To nie był najlepszy dzień
Bośnia i Hercegowina. Zburzone miasto, same gruzy. Przy płonącym samochodzie stoi mała dziewczynka, która cały czas płacze. Podchodzi do niej żołnierz NATO:
– Córciu, dlaczego płaczesz?
Dziewczynka odpowiada:
– Mojego ojca spalili, moją matkę spalili, braciszka mi spalili, siostrzyczkę spalili, babcie i dziadka też spalili, a ja zostałam na tym świecie sama.
Żołnierz rozpina w tym momencie rozporek i mówi:
– Odnoszę wrażenie, że to, kurwa, nie jest twój szczęśliwy dzień.
– Córciu, dlaczego płaczesz?
Dziewczynka odpowiada:
– Mojego ojca spalili, moją matkę spalili, braciszka mi spalili, siostrzyczkę spalili, babcie i dziadka też spalili, a ja zostałam na tym świecie sama.
Żołnierz rozpina w tym momencie rozporek i mówi:
– Odnoszę wrażenie, że to, kurwa, nie jest twój szczęśliwy dzień.
Pewna kobitka miała problem z mężem
Pewna kobitka miała problem z mężem – strasznie bidulek chrapał, co nie pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach, specjalistach…nic. Pewnego dni spotkała sąsiadkę i gdy jej opowiedziała o problemie, ta zaproponowała jej wizytę u pewnej znachorki, która ponoć wszystkie przypadłości leczyć umie. Kobita leci pod wskazany adres, przedstawia sytuację, ta chwilę się zastanawia i mówi:
– Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.
Kobita się wqr…, opieprzyła znachorkę, że naiwnych ludzi tylko naciągać umie i że złamanego grosza jej nie da i poleciała do chaty. W nocy ta sama historia…stary piłuje już [...]
– Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.
Kobita się wqr…, opieprzyła znachorkę, że naiwnych ludzi tylko naciągać umie i że złamanego grosza jej nie da i poleciała do chaty. W nocy ta sama historia…stary piłuje już [...]
Król lew i wątpliwości osła
Osioł pyta lwa:
– Lew, czemu ty jesteś królem zwierząt, a nie ja?
– No, bo mam grzywę!
– Ja też mam.
– I mam taki pędzelek na końcu ogona!
– I ja też mam.
Lew zamyślił się i kontruje:
– A ja dłużej od ciebie seks uprawiam, zanim skończę!
– Nie wierzę!
– A chodź, sprawdzimy!
– Ok, sprawdzajmy!
– Dobra, to ja pierwszy. Nadstaw się i mierz czas.
Lew zabrał się za osła i po 21 minutach skończył. Teraz kolej osła…
Lew leży, kontroluje czas, [...]
– Lew, czemu ty jesteś królem zwierząt, a nie ja?
– No, bo mam grzywę!
– Ja też mam.
– I mam taki pędzelek na końcu ogona!
– I ja też mam.
Lew zamyślił się i kontruje:
– A ja dłużej od ciebie seks uprawiam, zanim skończę!
– Nie wierzę!
– A chodź, sprawdzimy!
– Ok, sprawdzajmy!
– Dobra, to ja pierwszy. Nadstaw się i mierz czas.
Lew zabrał się za osła i po 21 minutach skończył. Teraz kolej osła…
Lew leży, kontroluje czas, [...]
Prezent dla żony
Spotykają się trzej koledzy. Gadka-szmatka i temat zszedł na prezenty dla żon.
Pierwszy:
-No ja to żonce kupiłem futro z norek.
Drugi:
-Wykupiłem dla żony weekand w SPA…
-A Ty co kupiłeś swojej żonie?-pytają trzeciego.
-Skarpetki i wibrator…
-Wibrator?-pytają zaskoczeni
– No jak się jej skarpetki nie spodobają to niech się pierdoli…
Pierwszy:
-No ja to żonce kupiłem futro z norek.
Drugi:
-Wykupiłem dla żony weekand w SPA…
-A Ty co kupiłeś swojej żonie?-pytają trzeciego.
-Skarpetki i wibrator…
-Wibrator?-pytają zaskoczeni
– No jak się jej skarpetki nie spodobają to niech się pierdoli…
Złe wiadomości
Spotyka się dwóch kumpli i jeden mówi:
– Mam dla ciebie złą wiadomość… właściwie to dwie złe wiadomości… ktoś nam rucha twoją żonę…
– Mam dla ciebie złą wiadomość… właściwie to dwie złe wiadomości… ktoś nam rucha twoją żonę…
Panna młoda skarży się matce
Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
– Wiesz mamo, już kilka nocy śpimy razem i nic. Jeszcze się nie kochaliśmy.
– Ależ córeczko, może jest zestresowany…
– Ale mamo, on tylko książkę czyta i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
– Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi, to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi.
I tak zrobiły. Maź w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży. Nagle maź wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać. Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
[...]
– Wiesz mamo, już kilka nocy śpimy razem i nic. Jeszcze się nie kochaliśmy.
– Ależ córeczko, może jest zestresowany…
– Ale mamo, on tylko książkę czyta i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
– Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi, to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi.
I tak zrobiły. Maź w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży. Nagle maź wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać. Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
[...]
Do burdelu wchodzą dwaj mężczyźni a roboczych ubraniach
Do burdelu wchodzą dwaj mężczyźni a roboczych ubraniach i od progu zwracają się do szefowej: Prosimy murzynkę, ale szybko, bo schnie. Szefowa na to: Panowie prosto po pracy nie umyci, w roboczych ubraniach. Prosimy murzynkę, ale szybko, bo schnie – proszą mężczyźni. Wreszcie udają się do pokoju, proszą murzynkę, aby rozłożyła nogi i jeden mówi do drugiego: Mówiłem ci frajerze, że różówa fuga do czarnej glazury nie pasuje.
Dziennikarz pyta parę małżeńską obchodzącą 50-lecie
Dziennikarz pyta parę małżeńską obchodzącą 50-lecie stażu:
– Jak państwu minął ten czas?
– Jak 5 minut – odpowiada żona.
– …pod wodą bez akwalungu – dodaje mąż.
– Jak państwu minął ten czas?
– Jak 5 minut – odpowiada żona.
– …pod wodą bez akwalungu – dodaje mąż.