U doktora

– Dzień dobry doktorze, nazywam się Jan Sraczka
– Oj, rzadkie ma pan nazwisko rzadkie
0
(+3) Kupa!Dobre! Lubię to!

Czemu jesteś taki przybity?

– Cześć. Czemu jesteś taki przybity ?
– Głupia sprawa. Wracałem sobie od kochanki i byłem po pół litra. Zatrzymała mnie policja.
– No to niezła wtopa. Co Ci zrobili ?
– Spytali, czy czuję się wystarczająco dobrze, żeby jednak poświęcić im nowe radiowozy.
0
(+3) Kupa!Dobre! Lubię to!

Co sądzisz o seksie analnym?

– Kochanie, co sądzisz o seksie analnym?
– Jak dla mnie ok.
– Już się bałem, że będziesz miała coś przeciwko…
– A co ja się będę wtrącać, jak spędzasz czas z kolegami?
0
(+11) Kupa!Dobre! Lubię to!

Uroczystość w ambasadzie USA w Moskwie. Ambasador

Uroczystość w ambasadzie USA w Moskwie. Ambasador amerykański podchodzi do jakiegoś rosjanina i go pyta:
– Słyszałem że wy ruskie to możecie dużo wypić. Powiedz czy wypiłbyś butelke spirytusu?
– Da.
– A wiadro spirytusu?
– Da.
– A wielką cysterne?
– Da.
– A jezioro spirytusu? – krzyczy poirytowany amerykanin.
– Da – odpowiada spokojnie ruski.
– A morze?
– Da.
– A ocean?
– Niet. Okieana niet.
– A czemu?
– Bo ogurcew nie wystarczy…
0
(+11) Kupa!Dobre! Lubię to!

Otwierać! Policja

– Otwierać! Policja!
– Nie zamawialiśmy policji, tylko prostytutki!
– Ale to sąsiedzi nas wzywali!
– Sąsiedzi wzywali, to niech sąsiedzi ruchają.
0
(+7) Kupa!Dobre! Lubię to!

Sasza po ślubie przyjeżdża do ojca

Sasza po ślubie przyjeżdża do Ojca!
– Nu i szto Sasza, poruchał?
– Niet!
– Paczemu?
– Nie wchodit!
– Kak nie wchodit? Maslił?
– Niet.
– No to paproboj!
Po tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
– Nu i szto Sasza, poruchał?
– Niet.
– Paczemu?
– Nie wchodit!
– Kak nie wchodit? Maslił?
– Da maslił!
– Slinil?
– Niet.
– No to paproboj!
Po kolejnym tygodniu przyjechał Sasza do Ojca.
– Nu i szto Sasza, poruchał?
– Niet.
0
(+10) Kupa!Dobre! Lubię to!