W szkole. Trzecia klasa, lekcja matematyki. Miasto Cieszyn.
– Aniu, co robi twój tata?
– Jest nauczycielem w przedszkolu.
– A ile zarabia?
– 760zł.
– A mama?
– Mama jest bibliotekarką i zarabia 640zł.
– To ile wynosi wasz budżet?
– 1400zł miesięcznie.
– Bardzo dobrze, piątka.
Jasiu, a twój tata?
– Mój tata jest celnikiem na przejściu kolejowym i zarabia 900zł, mama pracuje w izbie celnej na przejściu samochodowym i zarabia 850zł, nasz budżet wynosi 9000zł miesięcznie.
– Eh, Jasiu, no źle, znów będę ci musiała [...]
Do burdelu wchodzi mały chłopczyk
Do burdelu wchodzi mały chłopczyk. Pod pachą trzyma skarbonkę, w ręce zdechłą żabę na sznurku. Podchodzi do burdelmamy…
– Prosem pani, ja chcem dziwkę.
– Ale… nie jesteś przypadkiem za młody na dziwkę?
– Nie, chcem dziwkę.
– Czy ty aby na pewno wiesz, gdzie jesteś?
– Tak, jestem w budrelu i chcem dziwkę. Ale taką, żeby była z AIDS.
kładzie na stole sporych rozmiarów skarbonkę. Burdelmama pyta zdezorientowana:
– Ale… dlaczego z AIDS?
– No bo… to może ja zacznę od początku. Bo ja mam nianię… i… i ona mnie molestuje.
– Prosem pani, ja chcem dziwkę.
– Ale… nie jesteś przypadkiem za młody na dziwkę?
– Nie, chcem dziwkę.
– Czy ty aby na pewno wiesz, gdzie jesteś?
– Tak, jestem w budrelu i chcem dziwkę. Ale taką, żeby była z AIDS.
kładzie na stole sporych rozmiarów skarbonkę. Burdelmama pyta zdezorientowana:
– Ale… dlaczego z AIDS?
– No bo… to może ja zacznę od początku. Bo ja mam nianię… i… i ona mnie molestuje.
Świeżak i ślina
Do wiezienia trafił nowy. Bierze pierwszy prysznic. Podchodzi do niego stary wiezień:
– Te świeżak, ze śliną czy bez?
Nowy taki przerażony widzi ze nie ma wyjścia, myśli ze śliną będzie mniej bolało, smarowanie itd….
– Ze śliną… – odpowiada
– TE ŚLINA, CHODŹ TU! ŚWIEŻAK CHCE NA DWA BATY!
– Te świeżak, ze śliną czy bez?
Nowy taki przerażony widzi ze nie ma wyjścia, myśli ze śliną będzie mniej bolało, smarowanie itd….
– Ze śliną… – odpowiada
– TE ŚLINA, CHODŹ TU! ŚWIEŻAK CHCE NA DWA BATY!
Co jest duże, okrągłe i nie lubi żydów?
– Co jest duże, okrągłe i nie lubi żydów?
– Ziemia
– Ziemia
Szło sobie wredne prosiątko lasem i spotkało liska
Szło sobie wredne prosiątko lasem i spotkało liska.
– Cześć, prosiątko! – zawołał przyjaźnie lisek.
– Spierdalaj, ryży popaprańcu – odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej. Spotkało wilka.
– Witaj, prosiątko. Co słychać?
– Wal się na ryj, siwy pierdolcu – krzyknęło prosiątko i pomaszerowało. Spotkało wróżkę.
– Czego? – warknęło. Wróżka uśmiechnęła się życzliwie.
– Och, jakie ty jesteś niegrzeczne – zachichotała. – Dlatego zamiast trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów.
Prosiątko natychmiast odparło:
– Jebnij mi tu taki rów, trzy na dwa na pięć metrów, wypełniony po brzegi gównem.
[...]
– Cześć, prosiątko! – zawołał przyjaźnie lisek.
– Spierdalaj, ryży popaprańcu – odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej. Spotkało wilka.
– Witaj, prosiątko. Co słychać?
– Wal się na ryj, siwy pierdolcu – krzyknęło prosiątko i pomaszerowało. Spotkało wróżkę.
– Czego? – warknęło. Wróżka uśmiechnęła się życzliwie.
– Och, jakie ty jesteś niegrzeczne – zachichotała. – Dlatego zamiast trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów.
Prosiątko natychmiast odparło:
– Jebnij mi tu taki rów, trzy na dwa na pięć metrów, wypełniony po brzegi gównem.
[...]
Romeo i Julia
Trwa przedstawienie Romeo i Julia. Scena, gdy Julia leży martwa. W tym momencie przychodzi Romeo i zaczyna rozpaczać. Krzyczy wniebogłosy:
– Moja biedna Julia! Zabije się! Cóż mam teraz zrobić?
Na co jeden z widzów krzyczy:
– Ruchaj póki ciepła!
– Moja biedna Julia! Zabije się! Cóż mam teraz zrobić?
Na co jeden z widzów krzyczy:
– Ruchaj póki ciepła!
Jeszcze ja, jeszcze ja!
Casting do filmu. Na salę wchodzi grupa kandydatów. Przychodzi reżyser, patrzy, i wskazując kolejno palcem na kilka osób mówi:
– Ty, ty, ty i jeszcze ty!
W tym czasie gdzieś z tyłu ktoś skacze machając rękami i krzyczy:
– Jeszcze ja! Ja! Tutaj! No tu z tyłu, ja! Ja!
– No dobra – rzekł reżyser – jeszcze ty. Wypierdalać!
– Ty, ty, ty i jeszcze ty!
W tym czasie gdzieś z tyłu ktoś skacze machając rękami i krzyczy:
– Jeszcze ja! Ja! Tutaj! No tu z tyłu, ja! Ja!
– No dobra – rzekł reżyser – jeszcze ty. Wypierdalać!
Telefon na pogotowie
– Dzień dobry, pogotowie, w czym mogę pomóc?
– Stłukłem palec u stopy.
– I do takiej pierdoły wzywa pan karetkę?
– Nie, do żony. Mogła się nie śmiać.
– Stłukłem palec u stopy.
– I do takiej pierdoły wzywa pan karetkę?
– Nie, do żony. Mogła się nie śmiać.
Przychodzi facet do studia tatuażu
Przychodzi facet do studia tatuażu:
– Chciałbym wytatuować sobie Ferrari na penisie.
Tatuażysta uśmiecha się pod nosem:
– Dla dziewczyny?
– Nie, dla chłopaka – odpowiada klient.
– Hmm… to w takim wypadku dorzucę panu gratis dwa traktory na jądrach…
– A po cholerę mi tatuaż z traktorami na jajach? – pyta zdziwiony klient.
– Na wypadek, gdyby Ferrari utknęło w błocie…
– Chciałbym wytatuować sobie Ferrari na penisie.
Tatuażysta uśmiecha się pod nosem:
– Dla dziewczyny?
– Nie, dla chłopaka – odpowiada klient.
– Hmm… to w takim wypadku dorzucę panu gratis dwa traktory na jądrach…
– A po cholerę mi tatuaż z traktorami na jajach? – pyta zdziwiony klient.
– Na wypadek, gdyby Ferrari utknęło w błocie…
A z pocałunkiem póki co zaczekamy
A z pocałunkiem póki co zaczekamy… – powiedział piękny książę złażąc ze Śpiącej Królewny.