Do lekarza przychodzi smutny ale bardzo przystojny facio. W gabinecie siedzi pan doktor i pielęgniarka.
– Panie doktorze – mówi facet – coś jest nie tak z moim fiutem – i wykłada na lekarski stolik ogromnych rozmiarów penisa.
Medyk zaskoczony zrobił wielkie oczy i aż zaniemówił. W tym momencie odzywa się pielęgniarka.
– Niech pan doktor da mi skalpel.
– Co też siostra? – krzyczy lekarz – Chce siostra uciąć taki okaz?
– Nie – odpowiada kobieta – Chcę sobie gębę poszerzyć.
Babciu, jak ci smakował cukierek?
– Babciu, jak ci smakował cukierek?
– Bardzo dobry.
– Dziwne! Ania go wypluła, pies wyrzygał, a tobie smakował.
– Bardzo dobry.
– Dziwne! Ania go wypluła, pies wyrzygał, a tobie smakował.
Cichy, podmiejski pub. Atrakcyjna babka podchodzi do baru, daje znak
barmanowi, który natychmiast podchodzi do niej. Gdy jest już
blisko,kobieta zmysłowo sygnalizuje, że powinien zbliżyc swoją twarz
do jej twarzy.
Barman
czyni to, wtedy ona delikatnie zaczyna piescic jego gestą, krzaczastą,
czarną brodę.
– Czy to ty jesteś tu właścicielem? – pyta, miękko dotykajac jego
twarzy dłońmi.
– Nooo, nie – odpowiada meżczyzna.
– A czy możesz go tu zawołać? Potrzebuję z nim porozmawiac -szepcze,
przejeżdżajac dłońmi poza brodę, w stronę czupryny.
– Niestety, nie ma go – [...]
barmanowi, który natychmiast podchodzi do niej. Gdy jest już
blisko,kobieta zmysłowo sygnalizuje, że powinien zbliżyc swoją twarz
do jej twarzy.
Barman
czyni to, wtedy ona delikatnie zaczyna piescic jego gestą, krzaczastą,
czarną brodę.
– Czy to ty jesteś tu właścicielem? – pyta, miękko dotykajac jego
twarzy dłońmi.
– Nooo, nie – odpowiada meżczyzna.
– A czy możesz go tu zawołać? Potrzebuję z nim porozmawiac -szepcze,
przejeżdżajac dłońmi poza brodę, w stronę czupryny.
– Niestety, nie ma go – [...]
Rozmawiają dwie przyjaciółki
Rozmawiają dwie przyjaciółki:
– Szef dał mi podwyżkę, kiedy dowiedział się, że swojemu synowi dałam jego imię!
– Mi także dał podwyżkę, kiedy swojemu synowi nie dałam jego nazwiska.
– Szef dał mi podwyżkę, kiedy dowiedział się, że swojemu synowi dałam jego imię!
– Mi także dał podwyżkę, kiedy swojemu synowi nie dałam jego nazwiska.
Moja żona traktuje mnie jak Boga… Nie bardzo interesuje
Moja żona traktuje mnie jak Boga… Nie bardzo interesuje ją, czy istnieję, dopóki czegoś nie potrzebuje.
Na ławce w parku
Na ławce w parku siedzi chłopaczek i zajada cukierek za cukierkiem.
Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi:
– Chłopcze, jak będziesz jadł tyle słodyczy, to bardzo szybko powypadają ci zęby.
Malec popatrzył na gościa i odpowiedział:
– Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.
– Tak? A też jadł tyle cukierków?
– Nie, on się po prostu nie wpierdalał w nie swoje sprawy.
Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi:
– Chłopcze, jak będziesz jadł tyle słodyczy, to bardzo szybko powypadają ci zęby.
Malec popatrzył na gościa i odpowiedział:
– Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.
– Tak? A też jadł tyle cukierków?
– Nie, on się po prostu nie wpierdalał w nie swoje sprawy.
Czym się różni wagon żydów od wagonu węgla??
Czym się różni wagon żydów od wagonu węgla??
-Jakością opałową
-Jakością opałową
Szczyt perswazji?
Szczyt perswazji?
– Wmówić dziewczynie, że miękki jest lepszy, bo nie uwiera
– Wmówić dziewczynie, że miękki jest lepszy, bo nie uwiera
Czwartek, dzień targowy w Ostrowie Lubelskim. Do gościa
Czwartek, dzień targowy w Ostrowie Lubelskim. Do gościa w kaszkiecie,
handlującego śliwkami mirabelkami podchodzi kobitka.
– Na ile mirabelki?
– 10 złotych kilo.
Babeczka podnosi spódnicę:
– A teraz ile?
– 8 złotych – mruczy gościu.
Babeczka podnosi spódnicę jeszcze wyżej:
– A tak to ile?
– 4 złote – chrypi.
Babeczka podnosi jeszcze wyżej:
– A teraz?!
Gościu wyjmuje rękę spod stołu, wyciera w marynarkę i mówi:
– 10 złotych kilo.
handlującego śliwkami mirabelkami podchodzi kobitka.
– Na ile mirabelki?
– 10 złotych kilo.
Babeczka podnosi spódnicę:
– A teraz ile?
– 8 złotych – mruczy gościu.
Babeczka podnosi spódnicę jeszcze wyżej:
– A tak to ile?
– 4 złote – chrypi.
Babeczka podnosi jeszcze wyżej:
– A teraz?!
Gościu wyjmuje rękę spod stołu, wyciera w marynarkę i mówi:
– 10 złotych kilo.
Pewien mężczyzna kupił dojarkę do celów erotycznych
Pewien mężczyzna kupił dojarkę do celów erotycznych. Wrócił do domu, zasiadł w fotelu i podłączył się do ssaka od dojarki. Przeżywał orgazm za orgazmem, nigdy jeszcze tak dobrze mu nie było. Po dwóch godzinach ma w końcu dość, szuka wyłącznika – nie ma. Próbuje oderwać ssak od własnego interesu – nie da rady. A dojarka cały czas ssie. Z wielkim trudem łapie za telefon i dzwoni do producenta:
– Dzień dobry, ja u państwa kupiłem dzisiaj dojarkę, chciałbym się dowiedzieć, jak się ją wyłącza.
– Przede wszystkim – odpowiada sprzedawca – chciałbym pogratulować panu doskonałego wyboru, gdyż jest [...]
– Dzień dobry, ja u państwa kupiłem dzisiaj dojarkę, chciałbym się dowiedzieć, jak się ją wyłącza.
– Przede wszystkim – odpowiada sprzedawca – chciałbym pogratulować panu doskonałego wyboru, gdyż jest [...]