Rozmawiają dwie przyjaciółki:
– Szef dał mi podwyżkę, kiedy dowiedział się, że swojemu synowi dałam jego imię!
– Mi także dał podwyżkę, kiedy swojemu synowi nie dałam jego nazwiska.
Moja żona traktuje mnie jak Boga… Nie bardzo interesuje
Moja żona traktuje mnie jak Boga… Nie bardzo interesuje ją, czy istnieję, dopóki czegoś nie potrzebuje.
Na ławce w parku
Na ławce w parku siedzi chłopaczek i zajada cukierek za cukierkiem.
Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi:
– Chłopcze, jak będziesz jadł tyle słodyczy, to bardzo szybko powypadają ci zęby.
Malec popatrzył na gościa i odpowiedział:
– Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.
– Tak? A też jadł tyle cukierków?
– Nie, on się po prostu nie wpierdalał w nie swoje sprawy.
Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi:
– Chłopcze, jak będziesz jadł tyle słodyczy, to bardzo szybko powypadają ci zęby.
Malec popatrzył na gościa i odpowiedział:
– Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.
– Tak? A też jadł tyle cukierków?
– Nie, on się po prostu nie wpierdalał w nie swoje sprawy.
Czym się różni wagon żydów od wagonu węgla??
Czym się różni wagon żydów od wagonu węgla??
-Jakością opałową
-Jakością opałową
Szczyt perswazji?
Szczyt perswazji?
– Wmówić dziewczynie, że miękki jest lepszy, bo nie uwiera
– Wmówić dziewczynie, że miękki jest lepszy, bo nie uwiera
Czwartek, dzień targowy w Ostrowie Lubelskim. Do gościa
Czwartek, dzień targowy w Ostrowie Lubelskim. Do gościa w kaszkiecie,
handlującego śliwkami mirabelkami podchodzi kobitka.
– Na ile mirabelki?
– 10 złotych kilo.
Babeczka podnosi spódnicę:
– A teraz ile?
– 8 złotych – mruczy gościu.
Babeczka podnosi spódnicę jeszcze wyżej:
– A tak to ile?
– 4 złote – chrypi.
Babeczka podnosi jeszcze wyżej:
– A teraz?!
Gościu wyjmuje rękę spod stołu, wyciera w marynarkę i mówi:
– 10 złotych kilo.
handlującego śliwkami mirabelkami podchodzi kobitka.
– Na ile mirabelki?
– 10 złotych kilo.
Babeczka podnosi spódnicę:
– A teraz ile?
– 8 złotych – mruczy gościu.
Babeczka podnosi spódnicę jeszcze wyżej:
– A tak to ile?
– 4 złote – chrypi.
Babeczka podnosi jeszcze wyżej:
– A teraz?!
Gościu wyjmuje rękę spod stołu, wyciera w marynarkę i mówi:
– 10 złotych kilo.
Pewien mężczyzna kupił dojarkę do celów erotycznych
Pewien mężczyzna kupił dojarkę do celów erotycznych. Wrócił do domu, zasiadł w fotelu i podłączył się do ssaka od dojarki. Przeżywał orgazm za orgazmem, nigdy jeszcze tak dobrze mu nie było. Po dwóch godzinach ma w końcu dość, szuka wyłącznika – nie ma. Próbuje oderwać ssak od własnego interesu – nie da rady. A dojarka cały czas ssie. Z wielkim trudem łapie za telefon i dzwoni do producenta:
– Dzień dobry, ja u państwa kupiłem dzisiaj dojarkę, chciałbym się dowiedzieć, jak się ją wyłącza.
– Przede wszystkim – odpowiada sprzedawca – chciałbym pogratulować panu doskonałego wyboru, gdyż jest [...]
– Dzień dobry, ja u państwa kupiłem dzisiaj dojarkę, chciałbym się dowiedzieć, jak się ją wyłącza.
– Przede wszystkim – odpowiada sprzedawca – chciałbym pogratulować panu doskonałego wyboru, gdyż jest [...]
Szósta klasa. Przychodzi nowa pani, seksowna laska
Szósta klasa. Przychodzi nowa pani, seksowna laska. Jasiu patrzy na nią i na głos mówi:
– Wyrucham Cię.
Pani się zdenerwowała i mówi:
– Jasiu, przyjdę do Twojego domu dziś po południu i porozmawiam z Twoim ojcem.
Po południu Jasiu siedzi pod trzepakiem z kumplami i gada o wszystkim i niczym.
Nagle otwiera się okno na drugim piętrze i wychyla się jego ojciec.
– Jasiu, powiedziałeś że wyruchasz nauczycielkę?
– Tak.
– To gdzie się szwendasz, przychodź do domu, bo ona już jest. (jujko)
– Wyrucham Cię.
Pani się zdenerwowała i mówi:
– Jasiu, przyjdę do Twojego domu dziś po południu i porozmawiam z Twoim ojcem.
Po południu Jasiu siedzi pod trzepakiem z kumplami i gada o wszystkim i niczym.
Nagle otwiera się okno na drugim piętrze i wychyla się jego ojciec.
– Jasiu, powiedziałeś że wyruchasz nauczycielkę?
– Tak.
– To gdzie się szwendasz, przychodź do domu, bo ona już jest. (jujko)
Idą sobie dróżką trzej przyjaciele: Miś, £oś
Idą sobie dróżką trzej przyjaciele: Miś, £oś i Ryś. Ten pierwszy oznajmia:
– Wkurwia mnie to „ś” na końcu. Takie „ś” jest pedalskie, ciotowate i w ogóle. Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź. Bo powiadam wam: kto ma „ś” na końcu, ten pedał i chuj!
£oś w panice szarpie za ramię rysia:
– Ryś kurwa, powiedz coś…
– Jaki Ryś, ty pedale? Ryszard!
– Wkurwia mnie to „ś” na końcu. Takie „ś” jest pedalskie, ciotowate i w ogóle. Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź. Bo powiadam wam: kto ma „ś” na końcu, ten pedał i chuj!
£oś w panice szarpie za ramię rysia:
– Ryś kurwa, powiedz coś…
– Jaki Ryś, ty pedale? Ryszard!
pojechał se facet na safari, wraca i opowiada wrażenia
pojechał se facet na safari, wraca i opowiada wrażenia kumplowi.
-słuuuchaj, tam było zajebiście, było safari, jakieś pola, dżungla, polowaliśmy, na kurwa wszystko! słonie, żyrafy, noplisy, antylopy, zebry…
-noplisy?
-no, noplisy
-a co to?
-nie wiem, szybko spierdalało, ale jak goniliśmy, to było czarne i krzyczało 'noł, plis!’
-słuuuchaj, tam było zajebiście, było safari, jakieś pola, dżungla, polowaliśmy, na kurwa wszystko! słonie, żyrafy, noplisy, antylopy, zebry…
-noplisy?
-no, noplisy
-a co to?
-nie wiem, szybko spierdalało, ale jak goniliśmy, to było czarne i krzyczało 'noł, plis!’