Dzwonek do drzwi. Otwiera pani domu i widzi faceta z dwiema trumnami.
– To chyba jakaś pomyłka?
Facet od trumien patrzy w papiery, przegląda i mówi:
– Żadna pomyłka. Dzieci z koloni przywiozłem.
Dlaczego murzyn nie może zostać drużbą?
– Dlaczego murzyn nie może zostać drużbą?
– Bo służba nie drużba
– Bo służba nie drużba
Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myśli
Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myśli sobie – wpadnę. Wita go miły, uśmiechnięty sprzedawca:
– Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić?
Facet się zastanowił i mówi:
– Rękawiczki.
– To proszę podejść do tamtego działu.
Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
– Potrzebuję rękawiczki.
– Zimowe czy letnie?
– Zimowe.
– To proszę przejść do następnego działu.
Facet poszedł:
– Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki.
– Skórzane czy nie?
– Skórzane.
– To proszę podejść do działu następnego.
– Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić?
Facet się zastanowił i mówi:
– Rękawiczki.
– To proszę podejść do tamtego działu.
Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
– Potrzebuję rękawiczki.
– Zimowe czy letnie?
– Zimowe.
– To proszę przejść do następnego działu.
Facet poszedł:
– Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki.
– Skórzane czy nie?
– Skórzane.
– To proszę podejść do działu następnego.
Fajki
Skazano pewnego kolesia na kilka lat. Pewien jego kumpel poradził mu żeby jak wejdzie do więzienia był twardy i od każdego wzioł fajkę. :
Wchodzi celi widzi kolesia, mówi:
Daj fajkę!- dał mu, widzi drugiego, mówi:
Daj fajkę!- dał mu, widzi potem jednego kolesia w rogu i pyta się go:
A ty czemu mi nie dałeś fajki!- a on mu na to:
Bo jestem cwelem.- a ten odpowiada:
To od dziś ja będę cwelem!
Wchodzi celi widzi kolesia, mówi:
Daj fajkę!- dał mu, widzi drugiego, mówi:
Daj fajkę!- dał mu, widzi potem jednego kolesia w rogu i pyta się go:
A ty czemu mi nie dałeś fajki!- a on mu na to:
Bo jestem cwelem.- a ten odpowiada:
To od dziś ja będę cwelem!
Matka mówi do Jasia
Matka mówi do Jasia:
– Pościel łóżko.
– Poduszka krzesło.
– Pościel łóżko.
– Poduszka krzesło.
Małżeństwo z 20-letnim stażem
Małżeństwo z 20-letnim stażem leży w łóżku.
– Wacku, a może sobie urozmaicimy trochę nasze łóżkowe sprawy, hę?
– OK.
– Więc… Ty jesteś taksówkarzem, a ja młodą, sympatyczną dziewczyną.
Dowiozłeś mnie, ale ja nie mam pieniędzy, aby zapłacić ci za kurs.
– OK.
– Panie taksówkarzu, nie mam pieniążków. Niech mnie pan puści, proszę!
– Dobra, wypierdalaj z auta…
– Wacku, a może sobie urozmaicimy trochę nasze łóżkowe sprawy, hę?
– OK.
– Więc… Ty jesteś taksówkarzem, a ja młodą, sympatyczną dziewczyną.
Dowiozłeś mnie, ale ja nie mam pieniędzy, aby zapłacić ci za kurs.
– OK.
– Panie taksówkarzu, nie mam pieniążków. Niech mnie pan puści, proszę!
– Dobra, wypierdalaj z auta…
Myślałam, że zdążę
W autobusie:
Na jednym z przystanków wsiada dziewczyna i od razu podchodzi do kasownika z chęcią skasowania biletu.
Autobus rusza a dziewczyna traci równowagę i siada na kolanach faceta, który siedział w pobliżu.
Oczywiście zrywa się natychmiast i przeprasza go:
– Przepraszam, myślałam że zdążę jak stał.
Na jednym z przystanków wsiada dziewczyna i od razu podchodzi do kasownika z chęcią skasowania biletu.
Autobus rusza a dziewczyna traci równowagę i siada na kolanach faceta, który siedział w pobliżu.
Oczywiście zrywa się natychmiast i przeprasza go:
– Przepraszam, myślałam że zdążę jak stał.
Przychodzi facet do seksuologa
Przychodzi facet do seksuologa:
– Dzień dobry. Bo widzi pan, mam taki problem. Moja żona nie chce brać do buzi.
– Jest na to metoda – odpowiada lekarz. – wystarczy, że posmaruje sobie pan członka Nutellą.
Po tygodniu facet wraca. Lekarz na wejściu pyta:
– I co? Pomogło?
– Częściowo.
– To znaczy?
– Żona nie lubi Nutelli, ale dzieci owszem!
– Dzień dobry. Bo widzi pan, mam taki problem. Moja żona nie chce brać do buzi.
– Jest na to metoda – odpowiada lekarz. – wystarczy, że posmaruje sobie pan członka Nutellą.
Po tygodniu facet wraca. Lekarz na wejściu pyta:
– I co? Pomogło?
– Częściowo.
– To znaczy?
– Żona nie lubi Nutelli, ale dzieci owszem!
Tato, a skąd ja się wziąłem?
– Tato, a skąd ja się wziąłem?
– Synku problem nie w tym skąd się wziąłeś, tylko po chuj ja tam wtedy poszedłem.
– Synku problem nie w tym skąd się wziąłeś, tylko po chuj ja tam wtedy poszedłem.
25. rocznica ślubu
25-ta rocznica ślubu, małżeństwo leży w łóżku. Żona myśli:
– To już 25 lat, może wreszcie kupi mi jakiś porządny prezent na rocznicę ślubu.
Mąż:
– 25 lat. Jak bym pierwszego dnia ją zabił, to bym jutro wychodził.
– To już 25 lat, może wreszcie kupi mi jakiś porządny prezent na rocznicę ślubu.
Mąż:
– 25 lat. Jak bym pierwszego dnia ją zabił, to bym jutro wychodził.